Należymy do Ruchu Światło-Życie, popularnie zwanego Oazą, który jest jednym z ruchów odnowy Kościoła wyrosłych z nauczania Soboru Watykańskiego II. Ruch został założony przez sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego i działa na terenie Polski już od ponad 50 lat (nasze wspólnoty żyją także w innych krajach), gromadząc ludzi różnego wieku i powołania: dzieci, młodzież, dorosłych, rodziny, kapłanów i osoby zakonne. Celem Ruchu jest wychowanie swoich członków do autentycznego i dojrzałego chrześcijaństwa, opartego na Słowie Bożym, liturgii i wspólnocie. Mamy bardzo duże doświadczenie pracy z młodzieżą. Sługa Boży Jan Paweł II pisał, że inspiracją do zwołania ŚDM były spotkania z oazą.
Chcemy przygotować kilka samodzielnych ekip ewangelizacyjnych, które przyjechałyby do różnych diecezji hiszpańskich już w lipcu 2011, aby dzielić się swoim żywym doświadczeniem wiary i zapraszać do uczestnictwa w Światowych Dniach Młodzieży, a potem pomóc przy Dniach w Diecezji. Każda taka grupa będzie całkowicie do dyspozycji miejscowego biskupa, gotowa odpowiedzieć na lokalne potrzeby. Będziemy mogli np. dać osobiste świadectwo o tym, jak spotkanie z Jezusem zmieniło nasze życie, przygotować piękną liturgię Mszy św., przeprowadzić ewangelizację uliczną, zorganizować czas wspólnej dobrej zabawy bez używek, pokazać pantomimy ewangelizacyjne, poprowadzić spotkania z młodzieżą czy spotkania modlitewne. W każdej ekipie obecny też będzie ksiądz, który będzie głosił Słowo Boże.
W dniach 3-19 września odbędziemy rekolekcje (15-dniowa oaza III stopnia) pielgrzymując szlakiem św. Jakuba. Na Camino de Santiago (hiszp. droga do Santiago) będziemy zarówno dzielić się Chrystusem, jak i poznawać specyfikę Hiszpanii. Będzie to dla każdego z nas pielgrzymka w głąb siebie, ale jednocześnie wyciągnięcie ręki do drugiego człowieka.
„Ruch oazowy". Bardzo się z tym ruchem związałem i usiłowałem go wspierać na różne sposoby. Gdy przychodziły wakacje, stale bywałem na „oazach”. Przemawiałem, rozmawiałem z nimi, śpiewałem z nimi piosenki przy ognisku, chodziłem po górach. Nierzadko celebrowałem Msze św., często pod gołym niebem.
Oceniam bardzo pozytywnie to wielkie doświadczenie. Przyniosłem je ze sobą do Rzymu. Tu także szukałem jakiegoś jego spożytkowania, stwarzając okazje do spotkań z młodymi. Światowe Dni Młodzieży wyrastają poniekąd z tamtego doświadczenia.
Jan Paweł II, Wstańcie, chodźmy! s. 36